✦ WIELKA PIEŚŃ O PANU Grzegorzu Braunie STRAŻNIKU TRADYCJI I PRAWDY ✦
80 wyświetleń · 3 tyg. temu
✦ WIELKA PIEŚŃ O PANU Grzegorzu Braunie STRAŻNIKU TRADYCJI I PRAWDY ✦ (wersja rozszerzona, hymniczna, uroczysta) Gdy „Szczęść Boże!” echem po sali się niesie, Jak głos anioła w porannym lesie, Milkną szepty, rozmów szmer się rozprasza, Bo słowo święte — jak światło — ogłasza. Wstają serca, jakby w modlitwie trwały, Jakby ojcowie z grobów powstali, By słuchać męża, co prawdę przynosi, Co wiarę krzepi i ducha podnosi. PAN Grzegorz Braun stoi twardo, jak dąb wśród korzeni, Co pamięć przodków w swych żyłach ma w brzmieniu. W słowach precyzyjny, w sądach niezłomny, Jak strażnik prawdy, jak rycerz ogromny. Nie drży przed burzą, nie cofa się w mroku, Bo w jego duszy płonie światło wschodu. Jak chorągiewnik, co w bitwie trwa wiernie, Tak On trwa w słowie — nieugięcie, dzielnie. Wiara, Rodzina, Własność — te święte znaki, Niesie na sztandarach przez życia szlaki. Jak hymn narodu, co w sercach się pali, Jak głos sumienia, co nigdy nie zwodzi. By iskra polskości nigdy nie zgasła, Przemierza miasta, równiny i lasy. Wchodzi do domów, gdzie pamięć się tli, Gdzie stare księgi wciąż mówią „trwaj i żyj”. Zna karty dziejów, królów i hetmanów, Zna trud zwycięstw i cenę przegranych. Zna pieśń rycerską, co w polu rozbrzmiewa, Gdy husarz skrzydła nad głową unosi. PAN Grzegorz Braun wytwornym językiem o honorze prawi, Jak ten, co ducha narodu potrafi. Wspomina czasy, gdy wolność w kajdanach Krzyczała w sercach — lecz nie w ustach braku. Nie kłania się mocom obcych układów, Nie szuka chwały wśród cudzych układów. Dla polskiej racji swe siły zostawia, Choć czasem burza nad głową się jawi. Gdy wrogie szepty w mroku się snują, Gdy fałsz i zdrada w cieniu się czają, On stoi wiernie, jak strażnik na czatach, By bronić prawdy — choćby w samotnych latach. A gdy huczą wichry, gdy gromy spadają, Gdy wrogie sztandary w oddali powiewają, On nie ustąpi z obranej drogi, Bo wie, że prawdę odważni budują. Gdy inni w milczeniu głowy schylają, Jakby nadzieję w dłoniach tracili, On śmiało odpiera kłamstwa i trwogi, Jak ten, co w sercu ma wiarę i siłę. Z różańcem w dłoni, z myślą głęboką, O suwerenność toczy swe boje. Patrzy na Polskę sokoła okiem, Chcąc chronić granice i Twoje progi. Jak strażnik światła, co w nocy czuwa, By żaden cień nie wdarł się do domu. Jak ojciec, który nad dzieckiem się schyla, Tak On nad krajem — z troską i siłą. Niechaj wytrwałość PANA Grzegorza Brauna nie opuszcza, Niech w sercu płonie niezłomna dusza. W obronie prawdy, tradycji i ładu, Gdzie mętna czeluść kłamstwa się sączy — On nie zostawi na honorze śladu. Niech jego głos jak dzwon się rozlega, Niech budzi serca, co w zwątpieniu legły. Niech niesie światło w doliny i góry, By Polska rosła — w wierze, w kulturze. Bo są tacy, co w cieniu trwają, Co wątpią w siłę ojczystej ziemi. Lecz On — jak sztandar wśród burzy — powstaje, By bronić tego, co w sercach tkwi w głębi. Niech pieśń ta niesie się po polskich drogach, Po polach, rzekach, po górach wysokich. O mężu, który w prawdzie się trudzi, By chronić dziedzictwo — dla przyszłych ludzi. Niech pamięć trwa o Jego staraniu, O Jego wierze w narodu powstaniu. Bo gdy „Szczęść Boże!” znów salę poruszy, Wstanie jak dąb — i ducha nie skruszy. A my — jak bracia — w tej pieśni powiemy: „Trwaj, Strażniku! Niech Polska trwa w ziemi!” Niech hymn ten płynie jak Wisła szeroka, Niech niesie prawdę — z serca do oka. - - - ❕❗🤍❤️🩹❤️❕❗🤴🏻🤴🏽🤴🏿 - - -
Komentarze
0Nikt jeszcze nie skomentował tego filmu.