BanBye

Szaniec Prawdy – Pieśń o Pośle Niezłomnym PANU Grzegorzu Braunie ❕❗🤴🏻🤴🏽🤴🏿

Pa
Pan Staszek

15 Widzów

83 wyświetleń · 3 tyg. temu

Szaniec Prawdy – Pieśń o Pośle Niezłomnym PANU Grzegorzu Braunie ❕❗🤴🏻🤴🏽🤴🏿 Gdzie Wisła płynie, gdzie Wawel drzemie w ciszy, Tam głos się podniósł, co każdy Polak słyszy. Nie jest to szept lękliwy, co w cieniu się chowa, Lecz jasna, dumna i polska, mężna mowa. To Grzegorz Braun, co stanął na szańcu honoru, Przeciwko kłamstwu, co weszło do dworu, Gdzie obcy agenci w jedwabnych kontuszach, Chcą pęta zacisnąć na polskich nam duszach. On widzi wyraźnie, co w mroku się przędzie, Jak sieć zarzucają w urzędzie przy urzędzie. „Szczęść Boże!” – woła, a wrogów to parzy, Bo blask tej prawdy odbija się w twarzy. Gdy inni milczeli, gdy strach kneblował usta, On mówił, że Polska to nie ziemia pusta, Że naród ma prawo do własnego steru, Z dala od obcych, zdradzieckich kwateru. Lecz aparat cienia, co w mroku swe knuje, Od lat na ten płomień wyroki szykuje. Tajne służby, co w mroku splatają swe nici, Chcą, by ten rycerz w więzieniu był skryty. Fikcyjne zarzuty, te teczki kłamstwami spuchnięte, Sfabrykowane winy, w paragrafy zamknięte. Stawiają przed sądem człowieka prawego, Bo boją się słowa, bo boją się jego. „Agent!” – krzyczą ci, co sami służą obcym, W swym jadzie nienawiści, w swym czynie podłym, nocnym. Pomówień lawina na głowę mu spada, Bo głośno zdemaskował, czym jest ta maskarada. On walczy o matki, o ojców, o dzieci, By polskie słońce mogło im zaświecić, By prawo nie było batem na biednego, Lecz tarczą dla wszystkich i dla każdego. Nie tylko w Warszawie, lecz w świecie szerokim, On idzie pod prąd, niezłomnym swym krokiem. Przeciw bezprawiu, co globalnie się szerzy, On jeden z niewielu, co prawdzie wciąż wierzy. Choć chcą go uciszyć grzywną i mandatem, On stoi z godnością, gardząc tym aparatem, Bo miłość do Polski, do Polek i braci, Jest warta, by cierpieć – on nic nie utraci. Bo prawda jak ziarno w tej ziemi wyrośnie, I o polskim jutrze zaśpiewa donośnie. Grzegorzu! Choć chmury dziś niebo zakryły, Twój opór nam dodaje otuchy i siły. Nie złamią Cię sądy, nie kupią Cię złotem, Boś Ty jest dla Polski – nie teraz, nie potem, Lecz wiecznie oddany, w modlitwie i czynie, Pamięć o Twym męstwie nigdy nie zaginie. Niech idzie to słowo przez miasta i wioski, O mężu, co dźwiga na barkach trud polski. Choć agentura w oficjałach drzemie, Tyś budzicielem, co poruszył ziemię. Za honor, za wolność, za sprawiedliwe rządy – Niech pękną kłamstwa i mylne sądy! Sędziowie w łańcuchach, co prawo mają strzec, Lecz często zamiast sprawiedliwości chcą tylko krzywdę nieść. Na piersiach ciężar symboli, co władzę im dają, Lecz serca ich zimne, gdy prawdę ukarzą. Przed sądem staje człowiek, co prawdę głosił głośno, A oni w cieniu sali knują wyrok srogi, złośliwość. Fałszywe oskarżenia jak miecz na karku zwisają, A łańcuchy sprawiedliwości na szyi im błyszczą, lśnią. W więziennych murach echo niesie jego imię, Toć wolność ducha w nim nie zniknie i nie zgaśnie. Bo choć aparat ciemny chce go złamać i zgnieść, On stoi niewzruszony, gotów dalej walczyć i wolność nieść. To nie prawo, lecz TAJNA AGENTURA w togach się kryje, Gdy sędziowie w łańcuchach prawdę w cień odsyłają. Lecz Grzegorz Braun, jak orzeł, co wzlatuje ponad mroki, Przetrwa każdy sztorm, każdy niesprawiedliwości krok. Niechaj więc pamięć o nim w sercach naszych trwa, Bo walka o prawdę to święta sprawa. A łańcuchy sędziów, choć ciężkie i zimne, Nie zdołają zgasić ducha POLSKI w drodze do wolności osobistej. - - - ❕❗🤍❤️‍🩹❤️❕❗🤴🏻🤴🏽🤴🏿 - - -

Komentarze

10
Dodajesz komentarz jako:
GP
G P3 tyg. temu

SZCZĘŚ BOŻE

GP
G P3 tyg. temu

Ciekawy klimat DOBREJ MUZY